Bank dopełnił obowiązków wynikających z Prawa bankowego, miał więc prawo przekazać dane dłużniczki do BIK
Do PUODO zgłosiła się dłużniczka, która twierdziła, że „S” Bank SA nie miał prawa przekazać jej danych do Biura Informacji Kredytowej SA po wygaśnięciu zobowiązania wynikającego z umowy zawartej z bankiem, bowiem się na to wyraźnie nie zgodziła. Jej zdaniem bank nie miał prawa przetwarzać jej danych.
Chodziło o niespłacony kredyt. Zaległości były na tyle duże, że bank wypowiedział klientce umowę. W takiej sytuacji prawa instytucji finansowej do przetwarzania danych osobowych byłego klienta regulują przepisy art. 105a ust 3. prawa bankowego, a nie wola dłużnika. PUODO stoi na stanowisku – potwierdzonym teraz także orzeczeniami NSA – że zgłoszenie do BIK możliwe jest, jeśli zaległość w spłacie wynosi 60 dni, klient został powiadomiony o zamiarze przetwarzania danych po wygaśnięciu zobowiązania wynikającego z umowy i od momentu tego powiadomienia minęło 30 dni.
W tym wypadku bank wykazał przed PUODO, że zawiadomił klientkę o zamiarze przetwarzania jej danych po wygaśnięciu zobowiązania wynikającego z umowy. Zrobił to mailem, na adres, który podała w umowie. Strony wcześniej umówiły się na taką formę komunikacji. Bank dysponuje dowodem, że klientka mail odebrała. Przekazanie danych do BIK nastąpiło dopiero po kilku miesiącach, a nie 30 dni później. Zatem spełniony został wymóg poinformowania, o którym mowa w art. 105a ust. 3 prawa bankowego. Tym samym zdaniem PUODO bank spełnił wymagania prawa.
W ocenie Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych w przedmiotowej sprawie zaistniała określona w art. 6 ust. 1 lit. f RODO przesłanka legalizująca obecny proces przetwarzania danych osobowych skarżącej przez bank w systemie BIK w celu oceny zdolności kredytowej i analizy ryzyka kredytowego.
Sygnatura sprawy: DS.523.3117.2024
